piątek, 7 lipca 2017

Prowansja w Ostrowie – fotorelacja

Ogród pełen lawendy znajdziecie nie tylko w Prowansji. 6 lat temu w Ostrowie, jedyne 40 km od Krakowa, Państwo Barbara i Andrzej Olendrowie zasadzili pierwsze krzewy.
Obecnie ich Ogród, a raczej 60 arowe lawendowe pole przyciąga nie tylko trzmiele i pszczółki, ale także wielu zwiedzających, którzy chcą zatopić się w czarodziejskich fioletowych kwiatach.
Miejsce jest niezwykle urokliwe, a zapach lawendy unoszący się w powietrzu koi i relaksuje.

To jedno z miejsc na mapie Polski, które koniecznie musicie odwiedzić, a tymczasem zobaczcie jak pięknie jest w lawendowym ogrodzie.








 

 














Informacje praktyczne:

Wstęp na lawendowe pole wynosi 5 zł
Zdjęciowa sesja ślubna kosztuje 50 zł
Do Ogrodu Pełnego Lawendy najlepiej wybrać się na przełomie czerwca i lipca, wtedy kwitnące pola wyglądają najpiękniej.
Na terenie ogrodu można kupić sadzonki lawendy, gotowe świeżo ścięte bukiety fioletowych kwiatów i urocze lawendowe wianki.


piątek, 30 czerwca 2017

Turkusowe wody jezior Gokyo

Jest ich dziewiętnaście, my widzieliśmy jedynie pięć, tych największych. Położone u podnóża góry Cho Oyu (6-tej pod względem wysokości góry na świecie ) i kilkunastu kilometrów w linii prostej od dachu świata Mt. Everestu.
Wszystkie znajdziecie na wysokości od 4710 do 4950 m n.p.m., należą do najwyżej położonych zespołów jezior na świecie.
Największym akwenem jest jezioro Thonak (65 hektarów).
Pozostałe to Gokyo (42 ha), Gyazumpa (29 ha), Taujon (17 ha), Ngozumpa (14 ha).

Pięć największych jezior Gokyo zobaczyliśmy robiąc trekking do Bazy pod Everestem, trasą Lukla via Gokyo i przełęcz Cho La.

Zobaczcie jakie są piękne. Położone w dolinach, otoczone górami, niczym turkusowe oczy, w których uroku, można zatopić się bez reszty...





















wtorek, 30 maja 2017

Pralnia Agry - fotorelacja

W Agrze chcieliśmy zrobić zdjęcia Taj Mahal z drugiego brzegu rzeki Jamuny, pomysł ten porzuciliśmy, gdy przy kolejowym moście nad rzeką zobaczyliśmy kolorowe „obrazy” na ziemi. Te barwne obrazy tworzyły ubrania, wcześniej wyprane przez miejscowych praczy.
Pralnia dla Agry okazała się o wiele ciekawsza niż monumentalny Taj Mahal.































*Chcemy podkreślić, że schodzić ze szlaku można, ale trzeba zachować rozsądek. Warto wcześniej przeczytać, dopytać, dowiedzieć się czy miejsce jest dla nas bezpieczne. Są miejsca, gdzie nie wchodzimy absolutnie lub tylko z miejscowym przewodnikiem. Są miejsca, gdzie intuicja nam podpowiada, że wizytę w danym miejscu lepiej odpuścić. Miejcie to na uwadze, gdy będziecie schodzić z utartego szlaku.


Informacje praktyczne:

Most kolejowy położony jest tuż przy stacji Yamuna, ok. 1-1,5 km od Czerwonego Fortu.
Na moście jest kładka dla pieszych, przed wejściem upewnijcie się czy nie jedzie pociąg.
Na moście jest też kilka punktów widokowych, z których można zrobić zdjęcia Taj Mahal.
Pralnia jest po drugiej stronie mostu. Wchodząc do pralni warto przywitać się z praczami tradycyjnym 
namaste - dzień dobry.